Poradnik

Wszystko o aplikacjach mobilnych​

Ile wart jest pomysł na aplikację mobilną?

Właśnie wpadłeś na pomysł aplikacji mobilnej, która zrewolucjonizuje świat. Oczyma wyobraźni już widzisz się na okładce Forbesa lub jak ściskasz rękę Travisowi Kalanickowi. Ba! Rozglądasz się nawet za prostymi T-shirtami, aby koledzy z (niedługo byłej) pracy mogli wspominać w wywiadach, że od zawsze byłeś skromny i nie przykładałeś uwagi do ubioru. Liczył się tylko Twój intelekt. 

W międzyczasie obmyślasz szczegóły projektu. Tworzysz mockupy, przeglądasz serwisy branżowe, ustalasz strategię działania. W tajemnicy przed żoną założyłeś konto oszczędnościowe, aby odkładać na realizację pomysłu. 

Oczywiście, nikomu nie mówisz o swoich planach. To byłoby nierozsądne – Karol, ten dziwny człowiek z działu marketingu, mógłby przecież ukraść Twoją koncepcję i zarobić na niej miliony. Twoje miliony. 

🤑 🤑 🤑

Wreszcie nadchodzi TEN moment. Jesteś gotowy. Po długim researchu wybrałeś firmę, której chcesz powierzyć tworzenie swojej aplikacji. Już na wstępie wymagasz podpisania obszernej umowy o poufności. Gdy padają subtelne pytania o budżet, wasze drogi szybko się rozchodzą. Okazuje się, że nie wystarczy Ci nawet na analizę wymagań. Zachodzisz więc w głowę… Co poszło nie tak?

Śpieszymy z odpowiedzią: wszystko.

Ale zacznijmy od początku.

Jaka jest wartość pomysłu?

Pora na twardą rzeczywistość. Nawet najlepszy pomysł na aplikację mobilną jest warty tyle… ile kawa, którą pijesz, opowiadając o nim zaufanemu przyjacielowi podczas przerwy w pracy. Sam w sobie nie podlega żadnej ochronie. 

Bez obaw, odsetek ludzi na świecie, który mógłby sobie pozwolić na realizację tego typu projektu, jest niewielki. Prawdopodobieństwo, że akurat chlapniesz językiem przy inwestorze, gotowym ukraść czyjąś koncepcję i wyłożyć kilkadziesiąt tysięcy złotych na aplikację mobilną, jest naprawdę znikome. 

Nie twierdzimy, że Twój pomysł nie rokuje, ale zanim zgłosisz się do firmy tworzącej tego typu rozwiązania…

Opowiadaj, pytaj, zasięgaj opinii różnych ludzi

To pierwsze, co powinieneś zrobić, gdy przyjdzie Ci do głowy jakaś rewolucyjna idea. Kogo warto zapytać? Na początku rodziny i znajomych. Przećwicz na nich mówienie o swojej aplikacji. Jaki ma charakter? Jakie problemy rozwiązuje? Kto będzie z niej korzystał? 

Gdy otrzymasz już pierwszy feedback, uderz w stronę potencjalnych klientów. Zbadaj ich potrzeby i bolączki. Sprawdź, czy na pewno Twój produkt ułatwi im życie. 

Kolejnym etapem mogą być dedykowane grupy na Facebooku. Do tego starcia warto być już porządnie przygotowanym. Spotkasz się bowiem z mnóstwem pytań, które być może zmienią Twoje podejście do projektu i wyznaczą nowy kierunek działań. Rozważ wskazówki innych użytkowników – mogą okazać się cenne.

Mowa w windzie, czyli 5 minut prawdy

Kiedy już przegadasz swój pomysł na wszystkie możliwe sposoby, zniesiesz tonę krytyki i wyciągniesz z niej maksymalnie wiele informacji, przedstaw koncepcję na spotkaniu z inwestorami. Musisz bowiem wiedzieć, że koszty tworzenia aplikacji mobilnej mogą sięgać setek tysięcy złotych. Taka kwota jest zwykle poza zasięgiem przeciętnego człowieka. A wbrew pozorom złapanie kontaktu z osobami, gotowymi wyłożyć pieniądze na rokujący projekt, nie jest aż tak trudne.  

W większych miastach regularnie organizowane są wydarzenia służące prezentacji swoich pomysłów przed szerszą publiką, w tym przed inwestorami. To świetna okazja, żeby usłyszeć, jakie sugestie albo słabe punkty pomysłu wskażą ludzie bardziej doświadczeni niż my.

W trakcie takiej imprezy mamy zwykle kilka minut na tzw. pitch, czyli krótką mowę, podczas której przedstawiamy projekt w możliwie najprostszy i najbardziej przekonujący sposób. Później następuje runda pytań od inwestorów.

Nie wyszło za pierwszym razem? Popraw błędy i ruszaj na kolejny pitch. Wkrótce staniesz się prawdziwym ekspertem od swojej aplikacji i będziesz w stanie opowiedzieć o jej zaletach każdemu – nawet starszej sąsiadce podczas przejażdżki windą na czwarte piętro. 

A kto wie, może wygrasz jakiś konkurs i Twój zestaw skromnych T-shirtów wreszcie znajdzie zastosowanie?

Execution is everything

W biznesie mówi się, że pomysły są easy, jedyne, co się liczy to ich wykonanie. W praktyce oznacza to, że z pozoru banalna koncepcja, przedstawiona i sprzedana ludziom w fascynujący sposób, może odnieść sukces. To samo w drugą stronę – nawet najbardziej rewolucyjny pomysł, ale nieumiejętnie opakowany, nigdy nie zarobi dużych pieniędzy. Historia zna przecież takie przypadki. 

Dlaczego tablet Microsoftu, zaprezentowany już w 2002 roku nie został szeroko przyjęty, a produkt Apple’a z 2010 zawojował rynek? Ponieważ Steve Jobs porwał za sobą tłumy i sprawił, że wszyscy poczuliśmy potrzebę posiadania tabletów. 

Dlatego zanim zabierzesz się za tworzenie aplikacji, to znaczy nawiążesz kontakt z wykonującą je firmą, nie omijaj opisanych wyżej kroków. W myśleniu o projekcie pomogą Ci brief oraz strategia MVP (Minimum Viable Product).
Więcej na ich temat przeczytasz w naszych wcześniejszych wpisach:

Photo by Artem Beliaikin on Unsplash

udostępnij ten wpis →

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email